Czapka i komin, czyli Walentynkowych prezentów c.d.

Kontynuując temat prezentów Walentynkowych na blogu, przedstawię Wam moją propozycję prezentu dla chłopaka – czapka i komin wykonane fałszywym ściegiem angielskim. Natomiast tych, którzy Walentynki mają w nosie, uspokajam i informuję, że równie świetnie sprawdzi się jako prezent z okazji urodzin/wtorku/mroźnego dnia.

Zacznę od drobnego wyznania: pierwotnie zestaw, o którym dziś opowiem, był prezentem nie Walentynkowym, a Bożonarodzeniowym. I nie sama go zrobiłam, a z pomocą mojej Teściowej, która zresztą zaszczepiła we mnie pasję do drutów (w tym miejscu kłaniam się w pas i ogromnie dziękuję!). Wynika to z prostego faktu – komin, który widzicie na zdjęciach, jest pierwszą rzeczą, jaką udało mi się zrobić na drutach. Pierwszą. Jako żółtodziób, zaczynający wtedy przygodę z włóczką i drutami, zrobiłam ten komin trochę za długi, dlatego moja Teściowa częściowo go podpruła i z nadmiaru wełny dorobiła czapkę. I tak powstał…dzisiejszy zestaw, który na zdjęciach prezentowany jest zresztą przez jego właściciela. 

Czapka i komin męski

Wyznanie numer dwa: fałszywy ścieg angielski jest moim ulubionym ściegiem. Tak po prostu. Nie jest skomplikowany, a bardzo efektowny i w dodatku świetnie się układa na wszystkich czapkach i szalikach. Podobny do klasycznego ściegu angielskiego (tzw. patentowego), ale łatwiejszy do wykonania, zwłaszcza dla początkujących. Jedyna trudność: trzeba nabrać na początku odpowiednią ilość oczek i później, w trakcie włóczenia, pamiętać o odpowiedniej sekwencji oczek.

W Internecie znajdziecie zapewne przepis na wzór wyglądający następująco:

Nabrać liczbę oczek podzielną przez 4 + 2 oczka brzegowe

Przerabiać w rzędach:

  • Rząd I: oczko brzegowe, *3 oczka prawe, 1 lewe*, oczko brzegowe
  • Rząd II: oczko brzegowe, *2 oczka prawe, 1 lewe, 1 prawe*, oczko brzegowe

Powtarzać rząd I i II do uzyskania odpowiedniej długości.

(*…* -oznacza powtarzalną sekwencję oczek)

Prezentowany dzisiaj zestaw – czapka i komin – został wykonany właśnie w ten sposób. Poniżej zdjęcie, jak prezentuje się czapka przy widoku „z góry” ze względu na oryginalne zakończenie. Powstało przez związanie robótki, już po zamknięciu oczek, kilka centymetrów poniżej jej końca. 

DSC06599 (3)

Możecie jednakże oszczędzić sobie pracy i uzyskać taki sam efekt, używając innego sposobu. Nabieram nieparzystą liczbę oczek i z każdej strony robię 2 oczka prawe i 2 oczka lewe, ale w taki sposób, aby tylko 1 oczko prawe i 1 oczko lewe pokrywały się. Cała filozofia.

Jak wcześniej wspomniałam, okoliczność wręczenia własnoręcznie wykonanego prezentu nie jest istotna. Jeśli nie obchodzicie Walentynek, serduszek i lukrowanej miłości macie po dziurki w nosie – nic nie szkodzi, ponieważ drutom i włóczce wszystko jedno, z jakiej okazji chcecie wręczyć to, co akurat robicie. Dla mnie liczy się przede wszystkim korzyść z tego płynąca – przyjemne spędzanie czasu w długie zimowe wieczory i radość drugiej osoby z tak osobistego prezentu. A to, czy owiniesz to w papier w serduszka, mikołaje czy balony urodzinowe, schodzi na dalszy plan.

Plik pdf zawierający szczegółowy opis wykonania zestawu czapka i komin znajdziecie tutaj.

I na koniec, wyznanie numer trzy: prezentowany dziś zestaw, czapka i komin, są MOIMI ulubionymi otulaczami zimowymi. Podkradam go i chodzę w nim notorycznie. W damskiej stylizacji wygląda nie gorzej, niż w męskiej.

Kto z Was ucieszyłby się z takiego prezentu? A może macie inne, upatrzone w sieci rzeczy, które chciałybyście zrobić dla siebie lub kogoś bliskiego? Zapraszam do komentowania!

Misia

8 Comment

  1. Super pomysł na prezent! Tym bardziej, ze wykonany własnoręcznie. Kiedyś, jako nastolatka robiłam trochę na drutach, a później przestałam :(. Będę tu zagłądać, może wrócę do tego hobby. Pozdrawiam.

    1. Misia says: Odpowiedz

      Dziękuję! Zapraszamy częściej, namawiamy do chwytania za druty i tworzenia swoich własnych włóczkowych cudów 🙂

  2. Całkiem fajny prezent! Mój mężczyzna niestety nie nosi kominów, ale zrobiłam mu czapkę z Nako Alpaca 🙂

    1. Iza says: Odpowiedz

      A jaki kolor i ścieg użyłaś? Można gdzieś zobaczyć tę czapkę? 😉

      1. (((un peu hors sujet: MeuporgAddict je ne sais pas trop pourquoi mais j’ai eu une crise de rire après ton jeu de mot… désolé pour cette parenthèse)))

  3. Pat says: Odpowiedz

    Mój za nic w świecie nie ubrałby robionej czapeczki, a o kominie to już całkiem zapomnij.

  4. Mi takie prezenty robi mama 🙂 Mam cały wybór czapek, szalików, kominów, ocieplaczy na łydki i rękawiczek od mamy i są najlepsze!

  5. fajny pomysł, ale moj facet by w tym nie chodził 😛

Dodaj komentarz