Urodzinowe Waking Tide Pullover w egzotycznych kolorach Malabrigo

Waking Tide Pullover - detale

Cześć! Styczeń już dawno za nami, ale w natłoku dziewiarskich obowiązków (nie oszukujmy się, wszystkie inne zeszły na dalszy plan) dopiero teraz znalazłyśmy czas, by przygotować dla Was małe co nieco na temat naszych noworocznych sweterków. Wykonane według wzoru Waking Tide autorstwa  Courtney Spainhower z bezwstydnie kolorowych włóczek Arroyo firmy Malabrigo. Mamy także bonus, w postaci fotorelacji ze styczniowego spotkania włóczkomaniaczek, na którym świętowałyśmy drugie (!) urodziny bloga POWŁÓCZMY SIĘ. Zapraszamy zatem w krótką podróż do przeszłości.

Na organizowane przez nas styczniowym wspólnym spotkaniu dziewiarek przy ciachu i kawie miałyśmy podwójną okazję do świętowania. Po pierwsze, nasz blogas – kochane dziecko dwóch matek, choć mocno ostatnio przez nas zaniedbane – obchodził swoje drugie urodziny. Niewątpliwie, dzięki niemu weszłyśmy w dziewiarski świat, dając motywację do poznawania tajemnic włóczek i drutów, przy okazji pozwalając nam samym prezentować to, co nam w głowach i na drutach siedzi. Blogas jest też świadectwem naszego dojrzewania w rolach dziewiarek. Dwa lata temu robiłyśmy bowiem na zmianę czapki i szaliki, na których temat nie raz pisałyśmy w przeszłości, a teraz nonszalancko wskakujemy w odmęty Ravelry i wyciągamy z nich coraz ambitniejsze projekty. Ciągle wiele przed nami, ale z okazji blogowych urodzin życzymy sobie, by nie zabrakło nam cierpliwości (ha ha) na poszerzanie naszych dziewiarskich horyzontów!

W tym miejscu chiałyśmy pokazać Wam kilka zdjęć z owych blogowych 2-gich urodzin. Goście dopisali – mamy szczęście, że poznałyśmy tyle świetnych, tak jak my zakręconych i współuzależnionych dziewczyn! Nie zabrakło ciacha, kartek urodzinowych i prezentów – choć tym razem to my postanowiłyśmy obdarować nimi naszych gości 🙂

 

spotkanie dziewiarek

Spotkanie dziewiarek

Urodzinowe ciacho

Spotkanie dziewiarek

Przy okazji, pragniemy zaprezentować Wam nasze wersje sweterków według projektu WAKING TIDE PULLOVER autorstwa Courtney Spainhower. (link do wzor na Ravelry znajdziecie >>> tutaj<<< ). Obydwa powstały w około 3 styczniowe tygodnie, a do ich stworzenia wykorzystałyśmy wełniane szaleństwo kolorów, czyli włóczki Arroyo od Malabrigo: Iza użyła koloru Lotus, a Misia – Indiecita. Feria barw pojawiająca się z każdym nowym oczkiem cieszyła oko jak mało która dotychczasowa robótka – zasługa w tym cudownej włóczki, której jedynym minusem jest to, że nigdy nie ma dwóch takich samych motków. Dzięki ekspresowemu narastaniu robótek przekonałyśmy się również do grubszych włóczek. Sam wzór sweterka łączy prostotę z efektownością w formie ażuru wokół dekoltu. Z czystym sumieniem możemy polecić ten wzór, robi się go łatwo i przyjemnie, a wydziergane sweterki o fasonie lekko oversize’owym noszą się świetnie. Poniżej znajdziecie kilka zdjęć prezentujących nasze sweterki na ich autorkach, a jakże.

Waking Tide Pullover by Misia i Iza

Waking Tide Pullover by Misia i Iza

 

Waking Tide Pullover - detale

Waking Tide Pullover by Iza

Waking Tide Pullover by Misia

 

Przy okazji chciałybyśmy podziękować Małgorzacie Milewskiej – autorce zdjęć z dzisiejszego posta.

 

Czekamy na Wasze opinie i komentarze na temat naszych wersji Waking Tide Pullover! A może macie do nas inne pytania związane z dzierganiem? Dajcie znać!

 

M&I

4 Comment

  1. No hej! Piszcie częściej, bo fajnie się czyta i ogląda!
    Sweterki piękne i absolutnie nie wiem, który wybrałabym dla siebie… bo mimo że lubię róż to ten szałowy od M jest przepiękny! Dobrym wyborem były takie szalone włóczki.
    Fajnie Wam przy tym ciachu 😉

    1. Misia says: Odpowiedz

      Dziękujemy! Po takich słowach buźki nam się radują, a poziom ego niebezpiecznie zbliża się do stanu alarmowego ^^
      Ciężko jednoznacznie określić dominującą kolorystykę tych sweterków, ale to wielobarwne szaleństwo, zwłaszcza w okresie zimowym, cieszy oczy i trochę umila obecną, długaśną zimę 😉

  2. Fantastyczne te swetry!
    Coraz bardziej mnie kuszą pulowery, a przez Was i ten wzór już mi się zamarzył.

    Wpadajcie kiedyś do Warszawy, super byłoby razem podziergać!

    🙂

    1. Misia says: Odpowiedz

      Rumienimy się od tych pochwał, dzięki! :-*
      Polecam ten wzór, jest szalenie prosty i przyjemny w dzierganiu – nam jego wykonanie sprawiło ogromną frajdę!
      Z chęcią przyjmiemy zaproszenie, daj tylko znać, kiedy!

      🙂

Dodaj komentarz